
Adam Zagalski Nie Żyje – Adam Zagalski był miłośnikiem zwierząt i pracownikiem socjalnym, który ułatwiał adopcję psów i wysyłkę zwierząt domowych na terenie Polski i Europy. Na swoim blogu zatytułowanym „Podró na cztery łapy” szczegółowo opisał swoje podróże ze swoimi czworonożnymi towarzyszami. W swoim poprzednim wpisie w pamiętniku wspomniał o majowej wycieczce.
Wiadomość o przedwczesnej śmierci motocyklisty obiegła media społecznościowe. 1 maja w wypadku w Katarzynce w województwie łódzkim zginął Adam Zagalski.
Wolontariusze schroniska „Bezdomni szukają domów” wyrazili szok i niedowierzanie w liście, który wysłali do mediów.Jak poinformował serwis informacyjny TVN24.pl, do niefortunnego zdarzenia doszło 1 maja w miejscowości Katarzynka. Kiedy motocyklista Adam Zagalski zderzył się z nadjeżdżającym pojazdem, został wyrzucony z roweru. Bloger został natychmiast zabity.Komendant Główny Policji Iwona Kaszewska z Komendy Powiatowej Policji w Bechatowie stwierdziła, że kierujący pojazdem najprawdopodobniej zlekceważył znak pierwszeństwa. Adam Zagalski był oddanym działaczem, którego praca życiowa skupiała się na ratowaniu zwierząt.
Pomagał przy transportach i adopcjach zwierząt na terenie Polski i Europy.Ludzie są śmiertelnie niebezpieczni, tak jak pies z serii „niebezpieczni”. A teraz wszystko, co mogę pokazać temu szczeniakowi, to 15 sekund komfortu, które zapewniał, wtulając się w moje kolana i samochód pełen sierści, którą pozostawił po głaskaniu i szczotkowaniu. W jednym ze swoich tweetów Zagalski życzył szczeniakowi powodzenia. Do śmiertelnego wypadku doszło 1 maja w prowincjonalnej Katarzynce. Lodznadkom. Iwona Kaszewska z Komendy Powiatowej Policji w Bechatowie poinformowała, że ze wstępnych ustaleń wynika.
iż 57-letni kierowca samochodu osobowego marki Opel Meriva nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu podczas skrętu w lewo, w wyniku czego zderzył się z Motocykl Kawasaki jadący w przeciwnym kierunku.„Dwuśladem kierował 39-letni mężczyzna, który mimo reanimacji zmarł na miejscu” – czytamy w komunikacie.Adam Zagalski powiedział w swoim ostatnim wpisie, że bierze wolne na prywatne wakacje, aby uczcić piknik. Tragiczna podróż była ostatnią w życiu tego człowieka.Do tej pory w tym roku przewiozłem 52 pasażerów. Udało mi się przenieść 86 zwierząt. We wpisie czytamy: „W ujęciu metrycznym to blisko 27 tys.
kilometrów. Oficjalna strona Komendy Powiatowej Policji w Bechatowie ujawniła straszny wypadek z udziałem 39-letniego pracownika socjalnego i blogera. Na podstawie naszych wstępnych ustaleń kolizja miała miejsce spowodowana przez kierowcę samochodu osobowego, który nie ustąpił pierwszeństwa.Prokurator nadzoruje śledztwo, w którym policjanci ustalają przebieg zdarzenia.W dniu 1 maja 2023 r. o godzinie 11:50 miał miejsce wypadek w Katarzynce, woj. łódzkie, niedaleko Bechatowa. “Z wstępnych ustaleń wynika, że 57-letni kierujący samochodem osobowym, skręcając w lewo, nie ustąpił pierwszeństwa, co doprowadziło do zderzenia” – nadinsp.
został poinformowany o zderzeniu z motocyklem jadącym z naprzeciwka.” Komendant Powiatowy Policji Iwona Kaszewska w Bechatowie. Kierujący samochodem osobowym w chwili zderzenia był nietrzeźwy. W pojeździe znajdował się również pasażer, który również został przewieziony do szpitala. Obecni byli także funkcjonariusze bechatowskiej policji drogowej oraz detektywi – powiedziała policjantka, którzy na polecenie prokuratora dokonali oceny terenu i pojazdów. Na miejscu przeprowadzono również wywiady z osobami, które widziały, co się stało. Pod kierunkiem prokuratora śledczy z Wydziału Wykroczeń i Wykroczeń w Bechatowie zbierają informacje na temat zdarzenia.
Adam Zagalski poświęcił swoje życie ratowaniu maltretowanych i zaniedbanych psów. Poza katalogowaniem i prezentacją swoich zbiorów, na swoim blogu opisywał również swoje podróże po Polsce i Europie w poszukiwaniu nowych domów dla czworonogów. Bardzo mu zależało na efektach swojej pracy. Oto fragment jednego z jego wpisów: “Piesek z serii ‘niebezpieczni’… ludzie są niebezpieczni. Jedyne co mam do pokazania z powodu mojego czasu spędzonego z tym psem, poza miłym wspomnieniem, jak przytulał się do mnie po ledwie 15 sekund to samochód pełen sierści, którą trzeba wyczyścić.
Mam nadzieję, że dobrze sobie radzicie w życiu, psiaki. Ostatni wpis 39-latka dotyczył zbiórki pieniędzy na nowy samochód, który pozwoliłby mu dalej pomagać zwierzętom. Powiedział swojej publiczności, że wybiera się w majową podróż. Wiele osób, które regularnie pomagają zwierzętom, usłyszało tragiczną wiadomość. Użytkownicy mediów społecznościowych podzielili się swoimi wspomnieniami o człowieku. Człowiek z sercem w dłoni, czyli Ada. Jeśli ktoś potrzebował jego pomocy, chętnie by go zapewnił. Marzył o otwarciu psiego wybiegu. Jak czytamy w opisie Fundacji Kota Klitki, „choć jego pomysł nie wygrał głosowania w Budżecie Obywatelskim, zawsze o nim marzył i chciał go zrealizować”.
Nie zwlekał. Marta Matuszewska, założycielka fundacji, podkreśliła, że „on alPomagały mu sposoby, nigdy nie myślał o sobie, a najważniejsze były dla niego zwierzęta i ich tranzyt, często od zabójstw do nowej, bezpiecznej egzystencji.nadkom. Iwona Kaszewska z Komendy Powiatowej Policji w Bechatowie poinformowała, że ze wstępnych ustaleń wynika, że 57-letni kierowca samochodu osobowego marki Opel Meriva nie ustąpił pierwszeństwa podczas skrętu w lewo, w wyniku czego zderzył się z Motocykl kawasaki jadący z przeciwka. Do wszczętego już przez policję śledztwa w sprawie przyczyn wypadku włączyła się prokuratura.
Ostatni post Zagalskiego na Facebooku wyjaśnił, że oszczędza na nowy pojazd, aby móc dalej ratować psy. Po powrocie z urlopu miałem napisać kolejny post. Komenda Główna Policji wydała publiczne oświadczenie w sprawie smutnego wydarzenia, które miało miejsce 1 maja. Komendant Powiatowy Policji w Bechatowie Iwona Kaszewska stwierdziła: „Z wstępnych ustaleń wynika, że 57-letni kierowca osobowego Opla Merivy nie ustąpił pierwszeństwa.
