
Krzysztof Jasiński Nie Żyje – Wielu ludzi podziwia Krzysztofa Jasińskiego nie tylko ze względu na jego talent aktorski i reżyserski, ale także dlatego, że jest naprawdę dobrym człowiekiem. Oprócz mnóstwa spektakularnych przedstawień założył i od dziesięcioleci niestrudzenie kieruje słynnym krakowskim Teatrem STU, przyciągającym zarówno mieszkańców, jak i gości. Pojawiły się doniesienia, że kiedyś zmarł Krzysztof Jasiński. Czy tak jest naprawdę? Fani aktora byli wśród tych, którzy odetchnęli z ulgą, gdy dowiedzieli się, że plotki są bezpodstawne.Być może chojnicki zawodnik o tym samym nazwisku został błędnie zidentyfikowany w doniesieniach prasowych o śmierci Krzysztofa Jasińskiego w 2022 roku.
Personelowi medycznemu nie udało się uratować 34-latka. Masowe pojawianie się w sieci wiadomości dotyczących Krzysztofa Jasińskiego – wypadków i chorób – to prawdopodobnie nic innego jak zbieg okoliczności dotyczący osobowości bohaterów. Aktor rozwija się zawodowo, osobiście i zdrowo; jest zawsze zajęty nowymi projektami i nadal zachwyca swoich oddanych fanów zarówno głównymi, jak i drugoplanowymi rolami w filmach i programach telewizyjnych. Chociaż Krzysztof Jasiski nie należy już do najmłodszego pokolenia, spekulacje na temat jego zdrowia, które krążą, są bezzasadny.
Nie było żadnych publicznych ogłoszeń, a aktor nie wydaje się w najbliższym czasie przechodzić na emeryturę.W rzeczywistości jednak od czasu do czasu można wykryć chęć przypomnienia sobie o tej osobie. Przez większość lat wiadomość o śmierci Krzysztofa Jasińskiego trafiłaby w tym czasie na pierwsze strony gazet; 2022 był wyjątkiem. Podwójna gra została odwołana po śmierci młodego zawodnika. Wspomnienia z romantycznej historii aktora, zwłaszcza z Marylą Rodowicz, zajęły miejsce szczegółów dotyczących wypadków Krzysztofa Jasińskiego. Wielu z szacunku dla ekstrawaganckiej piosenkarki zakłada, że Krzysztof Jasiński był chory.
Zaczął z nią namiętny siedmioletni związek. Przez jakiś czas nikt nie interesował się życiem osobistym aktora. Po ukończeniu studiów pierwszego stopnia w poznańskiej Wyższej Szkole Pedagogicznej w 1963 roku, w 1968 roku ukończył studia aktorskie w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej w Krakowie. Ludwika Solskiego w Krakowie.Jako młody student teatru w 1966 roku Jasiński założył Teatr STU. Przy jej tworzeniu współpracowali z nim Wojciech Pszoniak, Jerzy Trela, Olgierd Łukaszewicz i Jerzy Stuhr, wszyscy przyszli luminarze tej sceny.
Mimo przedwczesnego rozpadu oryginalnej obsady, Jasiński kierował teatrem aż do jego 50-lecia w 2016 roku, co czyni go europejskim reżyserem teatralnym z najdłuższą kadencją.Jest odpowiedzialny za większość produkcji grupy; zespół był jednym z najbardziej wpływowych na awangardowej scenie teatralnej w Polsce lat 70. Spektakle Jasińskiego wyróżniały się polotem inscenizacyjnym, operowaniem prostą, ale przejmującą symboliką, a przede wszystkim przesłaniem społecznym i politycznym, które było wyrazem sprzeciwu wobec opresyjnej rzeczywistości. Jednak inscenizacje z pierwszej połowy lat 70. okazały się wydarzeniami artystycznymi, które krytyk Tadeusz Nyczek nazwał tryptykiem „pokoleniowo-polityczno-narodowym”.
„Upadek” na motywy z wiersza Tadeusza Róewicza – przenikliwa diagnoza rzeczywistości czas , rozrachunek z mitologią narodową – „Polish Dream Book” składający się z cytatów z polskiej klasyki Adama Micka Były elementy teatru dokumentalnego cytaty ze współczesnej prasy w „Falling” i elementy rock-opery „Exodus” w tych przedstawieniach, które połączyły się w spektakle z atrakcjami świetlnymi, ogniem i muzyką na żywo. Występy Jasisskiego nabrały nowego tonu po podniesieniu Teatru STU do rangi profesjonalnej w 1975 roku. nie dla studentów czy zamkniętej grupy ludzi, ale dla wszystkich!” teraz grany głównie pod namiotem cyrkowym.
Wspominając Jasiński powiedział: “Nigdy nie chciałem tworzyć teatru krakowskiej inteligencji podziemnej” “Rzeczpospolita”, 21.02.2006. Wzrosło znaczenie aspektu rozrywkowego, przyjemności scenicznej. Wyreżyserował „Pacjentów” na podstawie „Mistrza i Małgorzaty” Michaiła Bułhakowa (1976), „Szaloną lokomotywę” na podstawie Witkacego z muzyką Marka Grechuty i Jana Kantego Pawlukiewicza, która stała się największym przebojem w historii teatru 1977, „Operetka” Witolda Gombrowicza 1978; druga wersja powstała w 1979; i “Ubu”. Scenariusz “Don Kichota” 1980, wersja poprawiona 1981 Jasińskiego i Edwarda Chudziskich był kolejną próbą powrotu do społecznych wątków i poetyk sprzed dekady.
Później Jasiński powrócił do bardziej konwencjonalnego projektu sufitu teatru. Jako aktor też nie występował zbyt często. Jego filmografia jest niewielka, ale dzięki wyjątkowości ról kostiumowych wyróżnia się:Kacper Wosiski w “Wilczycy” Marka Piestraka – horrorze osadzonym w scenerii XIX-wiecznego dworu, Ignacy Jan Paderewski w telewizjin obraz „Powrót do Polski” Pawła Pitery , Samuel Zborowski w historycznym filmie Ryszarda Bera „Żelazna ręka” oraz Apollo Nacz-Korzeniowski, ojciec Josepha Conrada, w telewizji. występy w programach telewizyjnych “Klasa na szpilkach” (2000), “Brat w krawatach” i “Brzydka Ula” .
Jasiski przekształcił Teatr STU w scenę impresaryjną na przełomie lat 80. i 90. XX wieku. Obecnie głównym źródłem dochodów instytucji jest sprzedaż biletów. Zachował przy tym dawną atmosferę teatru otwartego, stąd w STU można było zobaczyć gwiazdy, m.in. Pamiętne spektakle Mikołaja Grabowskiego: „Opis wg Jędrzeja Kitowicza „Kwartet na czterech aktorów” i „Próby” Bogusława Schaeffera oraz dzieła reżyserów młodszego pokolenia: „Wesele” wyreżyserował wiele sztuk, m.in.
„Zabawę” Sawomira Mroka, „Pana Twardowskiego” z muzyką Janusza Grzywacza , „Czekając na Godota” 1992 i „Szczęśliwe dni” 2006 Samuela Becketta, „I , Feuerbach” Tancreda Dorsta 1996, “Hamleta” 2000 “Króla Leara” 2004, czy “Doskonałą grę aktorską można jeszcze oglądać na krakowskich scenach, o czym świadczy zwrot Jerzego Treli w 1996 r.
