
Katarzyna Grochola Córka Urbana – Będąc przez tak długi czas rzecznikiem rządu PRL, Jerzy Urban stał się w oczach wielu Polaków zniesławioną ikoną starego porządku. Tymczasem „Tygodnik NIE” pomagał młodszym czytelnikom zachować w pamięci jego skandaliczny styl życia i satyryczne poczynania. Jego odejście spotkało się z szeroką gamą reakcji, czego można się było spodziewać.
Kontrowersyjne było nawet decydowanie, gdzie pochować Urbana. I naprawdę wątpię, że to ostatni raz, kiedy prowadzimy żarliwą debatę. Jerzy Urban był za życia trzykrotnie żonaty. W 1958 roku miał córkę z pierwszą żoną, dziennikarką i pisarką Wiesawą Grocholą. Rodzice Aleksandry Magdy Urban rozwiedli się, gdy miała 11 lat i od tamtej pory nie widziała ojca. Jednak ich związek był skalisty.
Urban powiedział portalowi Gazeta.pl: „Moi rodzice rozwiedli się, gdy miałem 11 lat. Po wybuchu stanu wojennego wykonałem w jego stronę prowokacyjny gest”. Zostaliśmy w domu mojej mamy. Moja mama, Wiesawa Grochola, była reporterką „Polityki” i „Tygodnika Solidarno”. Współpracowała także z prasą podziemną w latach 70. W każdym razie w latach 80. wyprowadziłem się już z domu matki.
Ujawnienie prawdziwej miłości Aleksandry dodało oliwy do rodzinnej waśni w domostwie Urbana. Pod koniec 1981 roku poznała opozycyjnego i konspiracyjnego drukarza prasy Adama Grzesiaka, z którym rok później zaczęła się spotykać. Podobno Jerzy Urban posadził kiedyś córkę i powiedział jej, że nie będzie bronił swojego przyszłego zięcia, jeśli ma to chronić go przed więzieniem.
Zdarzyło się to dwukrotnie. Mimo to w 1984 roku na ślubie był obecny rzecznik rządu partii komunistycznej. Według wspomnień Grzesiaków, frekwencja na imprezie wzrosła z czasem z 50 do 350. Ceremonia przyciągnęła również uwagę międzynarodowych mediów. Mimo że młoda para zagroziła mediom podjęciem kroków prawnych, ABC News musiało się pojawić.
Wesele to nie tylko kupa śmiechu, ale i rodzaj protestu. Zapowiedź Aleksandry Magdy Urban, że przyjmie nazwisko męża, spotkała się z burzą oklasków i wywołała kolejne demonstracje buntu wobec władzy. Wisienką na torcie miał być wymyślny tort przygotowany specjalnie na tę okazję, ale ostatecznie… nikt nawet nie raczył go skosztować. Wszystko przez to, że konkretny gość na weselu nie myślał trzeźwo.
Po pozbieraniu się tańczył dalej, brudząc w ten sposób szaty okolicznych kobiet. Katarzyna Grochola, świadek na ślubie, została poinstruowana, aby wyprała bluzkę w umywalce w łazience. Ciotka kontrowersyjnego autora była pierwszą żoną Urbana. Jerzy Urban żył na wysokim poziomie z własnym basenem, barem i obscenicznymi grafikami na ścianach.
Był redaktorem naczelnym „Tygodnika Nie” oraz politykiem i rzecznikiem rządu w Polsce w okresie PRL-u. Zmarł w wieku 89 lat. W zeszłym tygodniu Urban został pochowany w Warszawie. Były prezydent Aleksander Kwaniewski, Olga Lipiska, Adam Michnik i Katarzyna Grochola byli wśród wielu wybitnych postaci ze świata polityki i mediów, które uczestniczyły w pogrzebie i pochówku dziennikarza na Cmentarzu Powązkowskim.
Na pogrzebie Urbana pojawiła się grupa demonstrantów ze zdjęciami ofiar stanu wojennego i systemu komunistycznego w Polsce, więc nie obyło się bez kontrowersji. Wiadomość o odejściu Jerzego Urbana odbiła się szerokim echem na początku października. Niedawno na instagramowym profilu Katarzyny Grocholi niespodziewanie pojawił się temat niedawnego pogrzebu Jerzego Urbana.
W niedzielę córka pisarki Dorota Szelgowska zamieściła w mediach społecznościowych zdjęcie swojej mamy, chwaląc się, że razem z pisarką zjadły pyszny posiłek. Podczas gdy pod wpisem pozostawiono wiele wspierających komentarzy, niektóre były znacznie mniej życzliwe. Użytkownik stwierdził kategorycznie, że podczas pożegnania Urbana Grochola „zagubił się w jej oczach”.
Uwaga prawdopodobnie nawiązywała do czegoś w historii dziennikarza. Urban był jednym z twórców oficjalnej propagandy i cenzury w Polsce w okresie PRL-u, a jego działania w tym czasie budzą kontrowersje do dziś, dziesiątki lat po upadku komunizmu w Polsce. Były rzecznik rządu nazwany nawet przez prof. Ryszarda Bendera „Goebbelsem stanu wojennego”.
Na przykład Urban jest autorem głośnego tekstu oskarżającego księdza Jerzego Popieuszkę m.in. o prowadzenie „seansów nienawiści”, a strajki w Stoczni Gdańskiej określa jako „anarchię, zdziczenie i degenerację”. Jerzy Urban miał trzy rocznice. Jego pierwsze małżeństwo trwało 12 lat i urodziło mu się córka Aleksandra Magdalena. Ojciec miał wiele problemów z powodu swojego jedynego dziecka.
13 grudnia 1981 roku Aleksandra Magdalena Urban poznała Adama Grzesiaka, członka Niezależnego Wydawnictwa „Nowa” opozycjonista z czasów PRL. Po tym zapanowała między nimi cisza. 31 grudnia 1982 roku spotkali się ponownie po raz drugi. Po przeczytaniu krytycznego wpisu jednego z internautów Katarzyna Grochola poczuła się zmuszona do obrony.
Redaktor naczelna „Tygodnika Nie” była krewną pisarki, więc wzięła udział w pogrzebie, choć zdecydowanie nie pochwalała pracy Ubieranej jako rzeczniczki rządu. Nawet jeśli nie zgadzam się ze stanowiskiem rzecznika rządu, to i tak chodzę na pogrzeby bliskich. Napisała: „Rozumiem to, ale nie odmówię mojej rodzinie ze wstydu”. Byłem po stronie złych ludzi. Potem zauważyłem, że tata zaczyna się niepokoić.
Opuściłem przyjęcie i poszedłem z nim do jego mieszkania, jedyny raz, kiedy to się zdarzyło. Nie żebym była dziewicą czy coś, ale takie rzeczy to po prostu nie moja bajka. W tamtym momencie wiedziałam, że to on jest dla mnie. że jesteśmy zjednoczeni teraz i na zawsze. To była wygórowana kwota. Mocne uczucia” – opowiadała Aleksandra Magdalena Urban w rozmowie z portalem Gazeta.pl.
